Następnym moim wielkim marzeniem jest ufundowanie Sztandaru naszego Oddziału. Powstaje Sztandar - jako jedyny i pierwszy w Polsce Sztandar "Rodziny Policyjnej 1939R" i to w Tarnowie. Sztandar Zarządu Ogólnopolskiego "Rodziny Policyjnej 1939R"w Katowicach powstaje znacznie później. I
stniejąca "Rodzina Katyńska" w Tarnowie zabiega o powstanie w Tarnowie Placu Ofiar Katynia przy Pomniku Nieznanego Żołnierza w Tarnowie - my natomiast wychodzimy z propozycją ufundowania Tablicy Pamięci 65 rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Włączają się Sybiracy, Rodzina Katyńska, nasze Stowarzyszenie i Społeczeństwo Ziemi tarnowskiej.
Aby nie zaginęła pamięć o naszych Ojcach wydałam wspomnienie "Okaleczone dzieciństwo" oraz wierszowane utwory: "Ballada Syberyjska" i "Moja myśl" jak i szereg wspomnień w różnych czasopismach.
Organizujemy też dziesiątki spotkań z młodzieżą szkół podstawowych i średnich, środowiskiem różnych organizacji, policją. Dzielimy się wspomnieniami z tamtych lat. Smutkiem ogarnia nas fakt, że nasz "czas" jest już tak ograniczony. Jesteśmy ludzie starzy w wieku od 70-80 lat.
Nasza praca nie ogranicza się tylko do tego co wspomniałam. Już 37 osób z naszego grona odwiedziło groby naszych Ojców w Miednoje. Tam do Miednoje zawozimy pęki kwiatów, znicze, pochyla się nasz Sztandar nad mogiłami. Pamiętamy o ofiarach z Tarnowa.
Systematycznie prowadzimy kroniki, mamy już zbiór 3 tomowy kronik.
Jesteśmy niezwykle dumni z tego, że udało się nam włączyć do naszej pracy Tarnowską Policję.
To właśnie w Tarnowie powstała "Kompania honorowa Policji" nad którą powiewa nasz Sztandar. To Oni tarnowscy Policjanci oddają hołd pamięci naszym Ojcom. Z dumą naszą nasz Sztandar.
Na terenie Tarnowa jest szkoła o profilu policyjnym. Zespół Szkół Ogólnokształcących w Tarnowie przy ul. Brodzińskiego sprawuje nad nami opiekę i współpracuje z nami. Młodzież policyjna wyjeżdża z nami na uroczystości do Katowic, gdzie znajduje się "Grób Polskiego Policjanta", którego szczątki sprowadzone są po ekshumacji zwłok z Miednoje. Jedyny w świecie taki grób.
To Tam przy tym grobie w każdym roku w dn. 17 września odbywają się centralne uroczystości poświęcone pamięci naszych Ojców. Przyjeżdżają delegacje państwa i rodziny zamordowanych.
Zarząd Ogólnopolski "Rodziny Policyjnej 1939R" w Katowicach wydał album poświecony pomordowanym -ja natomiast pozwoliłam sobie ułożyć wiersz tytułem wstępu do tego albumu - i tam też jest ślad pamięci z ziemi z małopolskiej. Nasze spotkania ze środowiskiem nie ograniczamy tylko do ziemi tarnowskiej. Byliśmy w wielu miastach: Krakowie, Katowicach, Dębicy, Częstochowa, Żywiec, Ustroń Śląski i inne.
Wielkim sprzymierzeńcem naszym jest Gmina Skrzyszów.
To w Gminie tej powstała niezapomniana pamiątka. Wspólnie z mieszkańcami Skrzyszowa ufundowaliśmy Tablicę Pamięci poświęconej pomordowanym Policjantom II Rzeczypospolitej Polskiej, której motto brzmi: "Ci, którzy stali na straży prawa, stali się ofiarami sowieckiego bezprawia".
Dalej umieszczono 19 nazwisk Policjantów, których rodziny są związane z ziemią tarnowską, a których Ojcowie Policjanci II Rzeczypospolitej Polskiej spoczywają w Miednoje.
Reasumując powyższe należy stwierdzić, że "Rodzina Policyjna 1939R" Oddział Tarnów pamięta o ofiarach Katynia. Pamiętani i ja, gdzie przez 19 lat pełniłam funkcję Członka Zarządu Głównego Stowarzyszenia "Rodziny Policyjnej 1939R" i równocześnie pełniłam funkcję przewodniczącej Zarządu "Rodziny Policyjnej 1939R" Oddział w Tarnowie.
Obecnie funkcję przewodniczącej pełni wnuczka zamordowanego Policjanta II Rzeczypospolitej Polskiej. Nasze Stowarzyszenie liczy 36 osób. Są to córki i synowie oraz wnuki zamordowanych policjantów II Rzeczypospolitej Polskiej.
Ja natomiast leczę rany i pozostałości z pobytu na zesłaniu syberyjskim.
Przy każdej okazji, kiedy przyjdzie mi zabrać głos o tamtym czasie, powtarzam:
Boże! Daj nam przebaczenia siłę, lecz nie zabieraj nam tej pamięci, bo pamięć prawdy - to jak ręka Sprawiedliwego: rozbija mury, kruszy wiezienia i porusza sumienia.
I jeszcze jedna uwaga godna wyjaśnienia. W tym wspomnieniu wiele miejsca poświęciłam tułaczce syberyjskiej.
Myślę, że ten temat ściśle się wiąże z Pamięcią o Katyniu.
Ojców naszych zamordowano z przekonaniem, że pamięć o nich zaginie.
Nas zniewolono, bito i upokarzano, czyniono z nas "króliki doświadczalne". Sądzono, że przez głód, pozbawienia wszelkich praw, upodlenie i utrata zdrowia - uda się nam zamknąć usta. Będziemy milczeć. Utracimy pamięć - ale my pamiętamy. I ta garstka jeszcze żyjących Sybiraków trwa, przekazuje wspomnienia, porusza sumienia i przestrzega, że system, który odrzuca Boga zdolny jest do takich czynów, jakie miało miejsce w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie i w wielu innych miejscach Golgoty Wschodu.
Elżbieta Stepska-Kot,
córka Tomasza Sławińskiego,
Jeńca Ostaszkowa, zamordowanego w Twerze, spoczywającego w Miednoje.
Pani Elżbieta Stepska-Kot do powyższej pracy dołączyła książkę swojego autorstwa pt. „Okaleczone dzieciństwo.”, której okładkę wraz ze stronami tytułowymi i dedykacją prezentujemy poniżej.

